{"id":954,"date":"2018-12-23T15:10:58","date_gmt":"2018-12-23T13:10:58","guid":{"rendered":"http:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/?p=954"},"modified":"2018-12-23T15:10:58","modified_gmt":"2018-12-23T13:10:58","slug":"jeszcze-jedna-opowiesc-wigilijna","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/?p=954","title":{"rendered":"Jeszcze jedna opowie\u015b\u0107 wigilijna"},"content":{"rendered":"<p>1.<\/p>\n<p>W tym roku przed\u015bwi\u0105teczny czas poprzecinany \u015bmierci\u0105, grasuj\u0105c\u0105 niedaleko, w okolicy, wi\u0119c trudno snu\u0107 jeszcze jedn\u0105 wigilijn\u0105 opowie\u015b\u0107. Literacka tradycja podpowiada, \u017ce opowie\u015b\u0107 ta musi by\u0107 optymistyczna: zapowied\u017a, oczekiwanie na przyj\u015bcie, kt\u00f3re odmieni wszystko, krusz\u0105c lodowate serca i sumienia, a potem hosanna, zmieniaj\u0105ca zwyk\u0142ych zjadaczy chleba w anio\u0142y. Zwyk\u0142ych przecie\u017c nigdy nie brakuje, za to anio\u0142\u00f3w zawsze niedostatek.<\/p>\n<p>Opowie\u015b\u0107 wigilijna powinna by\u0107 wi\u0119c s\u0142odka, cho\u0107 lukrowana nie przesadnie, jak dobrze zrobiony makowiec. Pachnie\u0107 musi choink\u0105 i wypastowanymi pod\u0142ogami, b\u0142yszcze\u0107 jak posypana brokatem bombka albo nieoskrobane z \u0142usek dzwonko karpia. I ko\u0144czy\u0107 si\u0119 dobrze jak list do \u015bwi\u0119tego Miko\u0142aja.<\/p>\n<p>Im jednak cz\u0142owiek starszy, tym s\u0142abiej reaguje na \u015bwiat: smak i sumienie rozpuszczaj\u0105 si\u0119 w refluksach, w\u0119ch ulega wiecznemu katarowi i zanika, jaskrawo\u015b\u0107 \u015bwiata o\u015blepia w ko\u0144cu tak mocno, \u017ce zmienia si\u0119 w jaskr\u0119, \u0142uski opadaj\u0105 z oczu jak brokat i obna\u017caj\u0105 \u015bwiat wcale nie\u015bwi\u0105teczny, szary i pluchowaty niczym ostatnie wigilie.<\/p>\n<p>Na dodatek zwyrodnienia nie pozwalaj\u0105 podnosi\u0107 g\u0142owy ku niebu, wi\u0119c spuszczone oczy gapi\u0105 si\u0119 w ziemi\u0119, szukaj\u0105c dziury w niegdy\u015b ca\u0142ym.<\/p>\n<p>I w ko\u0144cu rzeczywisto\u015b\u0107 dopieka tak bardzo, \u017ce przestaje si\u0119 wierzy\u0107 wigilijnym opowie\u015bciom, zapowiadaj\u0105cym przemian\u0119 \u015bwiata na lepsze, wiar\u0119 w cuda zast\u0119puje wiara w magiczne dzia\u0142anie reklamowanych w telewizji suplement\u00f3w, niezb\u0119dnych do dobrej przemiany materii.<\/p>\n<p>2.<\/p>\n<p>Przecie\u017c i biblijna opowie\u015b\u0107 o cudownych narodzinach podszyta jest my\u015bl\u0105 o \u015bmierci. Te narodziny to tylko pocz\u0105tek, zaledwie obietnica, widowiskowa zapowied\u017a zako\u0144czenia: odkupienia, kt\u00f3re odb\u0119dzie si\u0119 (i odbywa) przez zdrad\u0119, cierpienie i \u015bmier\u0107, zadan\u0105 gwa\u0142tem, kt\u00f3ry ma wprowadzi\u0107 na ziemi \u0142ad nie z tej ziemi. Trudne do uwierzenia i do spe\u0142nienia, rozum wodz\u0105ce na pokuszenie spekulacji i na podszepty megalomanii.<\/p>\n<p>Wigilijna opowie\u015b\u0107 mo\u017ce by\u0107 wi\u0119c radosna o tyle, o ile zapomnimy o jej zako\u0144czeniu, w kt\u00f3rym krzy\u017cuj\u0105 si\u0119 odkupicielskie pomys\u0142y ludzko\u015bci. Zaczyna si\u0119 szopk\u0105, siankiem, pastuszkami i bydl\u0105tkami, ale ko\u0144czy krwi\u0105, \u017c\u00f3\u0142ci\u0105, pragnieniem gaszonym octem, rop\u0105 wyciekaj\u0105c\u0105 z przebitego boku &#8211; jak wi\u0119c mo\u017ce by\u0107 radosna, przynajmniej w ludzkim wymiarze. A innego wymiaru dost\u0119puj\u0105 nieliczni, jest przecie\u017c kwesti\u0105 epifanii albo szale\u0144stwa.<\/p>\n<p>3.<\/p>\n<p>Pomieszanie wiary i szale\u0144stwa to w polskim paradygmacie kulturowym romantyzm i jego przekle\u0144stwo, poetycki mesjanizm, wiara, \u017ce stylizowana na Chrystusow\u0105 ofiara jednostki daje przewodnictwo i w\u0142adz\u0119 nad pospolitym t\u0142umem, \u017ce wola wybranych, wiedz\u0105cych lepiej, mo\u017ce nie\u015bwiadom\u0105 swoich mo\u017cliwo\u015bci t\u0142uszcz\u0119 poprowadzi\u0107 do przeb\u00f3stwienia.<\/p>\n<p>Taki odziedziczyli\u015bmy testament, by przywo\u0142a\u0107 S\u0142owackiego:<\/p>\n<p><em>\u017by\u0142em z wami, cierpia\u0142em i p\u0142aka\u0142em z wami;<\/em><\/p>\n<p><em>Nigdy mi, kto szlachetny, nie by\u0142 oboj\u0119tny:<\/em><\/p>\n<p><em>Dzi\u015b was rzucam i dalej id\u0119 w cie\u0144 \u2014 z duchami,<\/em><\/p>\n<p><em>A jak gdyby tu szcz\u0119\u015bcie by\u0142o, id\u0119 sm\u0119tny.<\/em><\/p>\n<p><em>Nie zostawi\u0142em tutaj \u017cadnego dziedzica<\/em><\/p>\n<p><em>Ani dla mojej lutni, ani dla imienia:<\/em><\/p>\n<p><em>Imi\u0119 moje tak przesz\u0142o, jako b\u0142yskawica,<\/em><\/p>\n<p><em>I b\u0119dzie, jak d\u017awi\u0119k pusty, trwa\u0107 przez pokolenia.<\/em><\/p>\n<p><em>(\u2026)<\/em><\/p>\n<p><em>Niech przy<\/em><em>j<\/em><em>aciele moi si\u0119d\u0105 przy pucharze <\/em><\/p>\n<p><em>I zap\u0133\u0105 m\u00f3j pogrzeb \u2014 oraz w\u0142asn\u0105 bied\u0119: <\/em><\/p>\n<p><em>Je\u017celi b\u0119d\u0119 duchem, to si\u0119 im poka\u017c\u0119, <\/em><\/p>\n<p><em>Je\u015bli B\u00f3g mnie uwolni od m\u0119ki, nie przy<\/em><em>j<\/em><em>d\u0119\u2026<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dalej nast\u0119puj\u0105 s\u0142ynne kawa\u0142ki o niesieniu narodowi o\u015bwiaty kaga\u0144ca i kamieniach rzucanych na szaniec, a\u017c w ko\u0144cu czytamy patetyczn\u0105 i megaloma\u0144sk\u0105 pochwa\u0142\u0119 poezji stosowanej w Chrystusowym ge\u015bcie:<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em>Kto drugi tak bez \u015bwiata oklask\u00f3w si\u0119 zgodzi<\/em><\/p>\n<p><em>I\u015b\u0107?\u2026 tak\u0105 oboj\u0119tno\u015b\u0107, jak ja, mie\u0107 dla \u015bwiata?<\/em><\/p>\n<p><em>By\u0107 sternikiem duchami nape\u0142nionej \u0142odzi<\/em><\/p>\n<p><em>I tak cicho odlecie\u0107, jak duch, gdy odlata?<\/em><\/p>\n<p><em>Jednak zostanie po mnie ta si\u0142a fatalna,<\/em><\/p>\n<p><em>Co mi \u017cywemu na nic, tylko czo\u0142o zdobi;<\/em><\/p>\n<p><em>Lecz po \u015bmierci was b\u0119dzie gniot\u0142a niewidzialna,<\/em><\/p>\n<p><em>A\u017c was, zjadacze chleba \u2014 w anio\u0142\u00f3w przerobi.<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>4.<\/p>\n<p>Dzi\u015b wiemy a\u017c za dobrze, cho\u0107 opowie\u015bci o tym raczej nie lubimy s\u0142ucha\u0107, czym zako\u0144czy\u0142y si\u0119 szale\u0144cze pr\u00f3by przeanielania innych w imi\u0119 \u201ewy\u017cszych racji\u201d. W dwudziestym stuleciu przerabiano ludzi rzeczywi\u015bcie \u2013 na zwierz\u0119ta robocze, na popi\u00f3\u0142, myd\u0142o, r\u0119kawiczki albo aba\u017cury.<\/p>\n<p>Zuzanna Ginczanka, przed wojn\u0105 dobrze zapowiadaj\u0105ca si\u0119 liryczka, modna teraz, bo wci\u0105\u017c uwielbiamy tragicznych i martwych poet\u00f3w, po dwakro\u0107 wydawana hitlerowcom i w ko\u0144cu zamordowana przez nich za bycie \u017byd\u00f3wk\u0105, po pierwszym donosie i udanej jeszcze ucieczce odpowiedzia\u0142a wieszczowi wspania\u0142\u0105 ironi\u0105 kogo\u015b, kto do\u015bwiadczy\u0142 <em>\u017celaznego wieku<\/em>:<\/p>\n<p>(\u2026)<\/p>\n<p><em>Nie zostawi\u0142am tutaj \u017cadnego dziedzica,<\/em><\/p>\n<p><em>Niech wi\u0119c rzeczy \u017cydowskie twoja d\u0142o\u0144 wyszpera,<\/em><\/p>\n<p><em>Chominowo, lwowianko, dzielna \u017cono szpicla,<\/em><\/p>\n<p><em>Donosicielko chy\u017ca, matko folksdojczera.<\/em><\/p>\n<p><em>Tobie, twoim niech s\u0142u\u017c\u0105, bo po c\u00f3\u017c by obcym.<\/em><\/p>\n<p><em>(\u2026)<\/em><\/p>\n<p><em>Niech przyjaciele moi si\u0105d\u0105 przy pucharze<\/em><\/p>\n<p><em>I zapij\u0105 m\u00f3j pogrzeb i w\u0142asne bogactwo:<\/em><\/p>\n<p><em>Kilimy i makaty, p\u00f3\u0142miski, lichtarze \u2014<\/em><\/p>\n<p><em>Niechaj pij\u0105 noc ca\u0142\u0105, a o \u015bwicie brzasku<\/em><\/p>\n<p><em>Niech zaczn\u0105 szuka\u0107 cennych kamieni i z\u0142ota<\/em><\/p>\n<p><em>W kanapach, materacach, ko\u0142drach i dywanach.<\/em><\/p>\n<p><em>O, jak b\u0119dzie si\u0119 pali\u0107 w r\u0119ku im robota,<\/em><\/p>\n<p><em>K\u0142\u0119by w\u0142osia ko\u0144skiego i morskiego siana,<\/em><\/p>\n<p><em>Chmury prutych poduszek i ob\u0142oki pierzyn<\/em><\/p>\n<p><em>Do r\u0105k im przylgn\u0105, w skrzyd\u0142a zmieni\u0105 r\u0119ce obie;<\/em><\/p>\n<p><em>To krew moja paku\u0142y z puchem zlepi \u015bwie\u017cym<\/em><\/p>\n<p><em>I uskrzydlonych nagle w anio\u0142\u00f3w przerobi.\u00a0<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Czy to aby nie jedyne przeanielenie dost\u0119pne nam w do\u015bwiadczeniu historycznym?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>5.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em>Nigdzie naoko\u0142o nie by\u0142o \u0142aski. Ani za grosz <\/em>\u2013 napisa\u0142 Gombrowicz we fragmencie <em>Dziennika<\/em>, opowiadaj\u0105cym tragiczn\u0105 histori\u0119 cierpi\u0105cego ojca, kt\u00f3r\u0105 zreszt\u0105 sobie na u\u017cytek literacki wymy\u015bli\u0142.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>W takiej sytuacji s\u0105 ci, kt\u00f3rzy nie wierz\u0105 albo nie dowierzaj\u0105 religijnej opowie\u015bci o r\u00f3wnie radosnych narodzeniu i\u00a0 \u015bmierci, kt\u00f3re dawa\u0107 maj\u0105 \u017cycie wieczne. Wierz\u0105cym \u0142atwiej o tyle, \u017ce s\u0105 mniej samotni, mog\u0105 s\u0105dzi\u0107, i\u017c stanowi\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 boskiej ekonomii zbawienia.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Napisano o niej teologiczne tomy, pe\u0142ne przypuszcze\u0144, twierdze\u0144 i metafor &#8211; od zawsze ludzka potrzeba uwi\u0119zienia tajemnicy w s\u0142owie ko\u0144czy\u0142a si\u0119 logore\u0105. Ale wobec boskiej ekonomii cz\u0142owiek jest bezradny i bezbronny, mo\u017ce wierzy\u0107 albo nie, lecz oba rozwi\u0105zania nios\u0105 l\u0119k i niepewno\u015b\u0107. B\u00f3g jest w lepszej sytuacji, nawet je\u017celi w Betlejem urodzi\u0142 si\u0119 jako cz\u0142owiek. I jest w tym \u201epewna dawka hipokryzji\u201d, by u\u017cy\u0107 zgrabnego okre\u015blenia z\u00a0 eseju Giorgio Agambena \u201ePi\u0142at i Jezus\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ta ma\u0142a ksi\u0105\u017ceczka z wielkimi pytaniami nie jest jednak \u201ezgrabna\u201d, uwiera, bo obja\u015bniaj\u0105c, wywo\u0142uje jeszcze ciemniejsze pytania.<\/p>\n<p>Pi\u0142at, jak ka\u017cdy cz\u0142owiek poddany ekonomii zbawienia, pozbawiony jest \u2013 twierdzi Agamben \u2013 pewnego przywileju danego Chrystusowi wcielonemu w cz\u0142owieka: <em>w swym starciu z Wiecznym ma tylko natur\u0119 ludzk\u0105. Jest cz\u0142owiekiem, i tyle. Nie ma, w przeciwie\u0144stwie do Chrystusa, dw\u00f3ch natur, dzi\u0119ki kt\u00f3rym mo\u017ce powiedzie\u0107 jednocze\u015bnie \u201eniech mnie ominie ten kielich\u201d i \u201enie jak ja chc\u0119, ale jak Ty\u201d, lecz tylko jedn\u0105, z pomoc\u0105 kt\u00f3rej szuka, na sw\u00f3j spos\u00f3b, sprawiedliwo\u015bci i prawdy.<\/em><\/p>\n<p>Strategie tych poszukiwa\u0144 s\u0105 r\u00f3\u017cne, cz\u0142owiek postawiony wobec tak ostatecznych wyzwa\u0144 mo\u017ce r\u00f3wnie\u017c odm\u00f3wi\u0107 wyboru, powt\u00f3rzy\u0107 Pi\u0142atowy gest umywania r\u0105k. Ten gest, arcyludzki, nie przypadkiem tak \u0142atwo zadomowi\u0142 si\u0119 w j\u0119zyku. Agamben zwraca uwag\u0119, \u017ce prokurator Judei w ko\u0144cu wyda\u0142 Jezusa na ukrzy\u017cowanie zgodnie z wol\u0105 \u017cydowskiej starszyzny, ale niezgodnie z rzymsk\u0105 procedur\u0105 prawn\u0105 nie zako\u0144czy\u0142 procesu wyrokiem, uchyli\u0142 si\u0119 od os\u0105dzenia kr\u00f3la \u017cydowskiego.<\/p>\n<p>Nie wyda\u0142 wyroku, nie orzek\u0142, wi\u0119c nie zako\u0144czy\u0142 swojego rozdzia\u0142u opowie\u015bci.<\/p>\n<p>7.<\/p>\n<p>Czy taki gest ma jakiekolwiek znaczenie? Czy unik zm\u0119czonego \u015bwiatem cz\u0142owieka ma wp\u0142yw na ekonomi\u0119 zbawienia, nawet je\u015bli nie wierzymy i traktujemy j\u0105 tylko jako spekulacj\u0119, maj\u0105ca jako\u015b uporz\u0105dkowa\u0107 beznadziejny \u015bwiat? Czy wigilijna opowie\u015b\u0107 o nadziei narodzenia i przemiany mo\u017ce zako\u0144czy\u0107 si\u0119 dobrze? Czy \u2013 m\u00f3wi\u0105c po ludzku &#8211; zaznamy w ko\u0144cu \u015bwi\u0119tego spokoju?<\/p>\n<p>Odpowied\u017a, kt\u00f3r\u0105 da si\u0119 wyczyta\u0107 z eseju Agambena, nie jest optymistyczna. Ekonomia zbawienia ma swoj\u0105 logik\u0119: Chrystus chcia\u0142 by\u0107 os\u0105dzony i skazany, godzi\u0142 si\u0119 na ziemskie wyroki, by da\u0107 nam szans\u0119 na s\u0105d ostateczny, s\u0105d po kt\u00f3rym mia\u0142o ju\u017c nie by\u0107 \u017cadnego s\u0105du, wi\u0119c mia\u0142 by\u0107 wi\u0119c tak\u017ce ucieczk\u0105 z ludzkiej historii.<\/p>\n<p><em>Historia jest cz\u0119\u015bci\u0105 ekonomii zbawienia, ale jest jej cz\u0119\u015bci\u0105 jako rzeczywisto\u015b\u0107 z krwi i ko\u015bci, a nie teatr marionetek \u2013 <\/em>pisze Agamben<em>. <\/em>Pi\u0142at to nie tylko wykonawca boskiego planu, <em>executor Novi Testamenti<\/em>, to <em>historyczny aktor ze wszystkimi swymi niemo\u017cliwymi do wyeliminowania sprzeczno\u015bciami. <\/em><\/p>\n<p>Jak pokazuje w\u0142a\u015bnie historia, bywamy nieobliczalni, dlatego nie\u0142atwo wpisujemy si\u0119 w cudz\u0105 ekonomi\u0119, w cudze scenariusze. Ale wszystko ma swoj\u0105 cen\u0119: unik Pi\u0142ata, owa odmowa wydania wyroku utrudni\u0142a, a mo\u017ce nawet uniemo\u017cliwi\u0142a, zako\u0144czenie procesu, kt\u00f3rego wynikiem mia\u0142o by\u0107 postawienie nas przed ostatnim s\u0105dem, daj\u0105cym wyzwolenie.<\/p>\n<p>Pi\u0142at, wybieraj\u0105c sw\u00f3j spos\u00f3b poszukiwania prawdy poprzez wstrzymanie si\u0119 od os\u0105du, zaburzy\u0142 logik\u0119 ekonomii zbawienia W \u015bwietle Pi\u0142atowego uniku ekonomia ta nie jest tak jasna i oczywista, jak by mog\u0142o si\u0119 wydawa\u0107. Jasne i oczywiste przestaje te\u017c wydawa\u0107 si\u0119 zako\u0144czenie wigilijnej opowie\u015bci.<\/p>\n<p>8.<\/p>\n<p>To w ko\u0144cu nieuchronne: im mocniej przygina nas do ziemi, tym bardziej opowie\u015b\u0107 o narodzinach wielkiej przemiany zmienia si\u0119 w opowie\u015b\u0107 o \u015bmierci. Wtedy zako\u0144czenie tej opowie\u015bci \u2013 jak i sam\u0105 \u015bmier\u0107 \u2013 pr\u00f3bujemy od\u0142o\u017cy\u0107 na p\u00f3\u017aniej, na \u015bwi\u0119te kiedy\u015b albo na \u015bwi\u0119te nigdy, nie wiemy przecie\u017c, co w ko\u0144cu nast\u0105pi.<\/p>\n<p>I nie wyja\u015bni si\u0119 to a\u017c do ko\u0144ca, kt\u00f3ry te\u017c nie jest oczywisty, bo przecie\u017c mo\u017ce wcale nie nast\u0105pi. A w\u00f3wczas skazani b\u0119dziemy na nieustaj\u0105cy ci\u0105g dalszy, kt\u00f3ry nast\u0105pi zamiast zako\u0144czenia.<\/p>\n<p>A je\u015bli ju\u017c na zawsze utkn\u0119li\u015bmy w historii, w nierozwi\u0105zywalnym <em>krisis<\/em> i na darmo czekamy zako\u0144czenia wigilijnej opowie\u015bci, jakie by ono nie by\u0142o?<\/p>\n<p>B\u00f3g nie os\u0105dzi cz\u0142owieka, bo cz\u0142owiek nie os\u0105dzi\u0142 Boga \u2013 orzeka w swoim eseju Agamben i nie jest to dobra nowina.<\/p>\n<p>Bo co je\u017celi ma racj\u0119?<\/p>\n<p>Wi\u0119c nigdy ju\u017c nie odpoczniemy?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>1. W tym roku przed\u015bwi\u0105teczny czas poprzecinany \u015bmierci\u0105, grasuj\u0105c\u0105 niedaleko, w okolicy, wi\u0119c trudno snu\u0107 jeszcze jedn\u0105 wigilijn\u0105 opowie\u015b\u0107. Literacka tradycja podpowiada, \u017ce opowie\u015b\u0107 ta musi by\u0107 optymistyczna: zapowied\u017a, oczekiwanie na przyj\u015bcie, kt\u00f3re odmieni wszystko, krusz\u0105c lodowate serca i sumienia, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[142,434,361,433,435,432],"class_list":["post-954","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bez-kategorii","tag-gombrowicz","tag-mikolaj","tag-odpoczynek","tag-opowiesc","tag-slowacki","tag-wigilia"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/954","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=954"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/954\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":955,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/954\/revisions\/955"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=954"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=954"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=954"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}