{"id":823,"date":"2014-12-22T11:43:41","date_gmt":"2014-12-22T09:43:41","guid":{"rendered":"http:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/?p=823"},"modified":"2014-12-22T11:43:41","modified_gmt":"2014-12-22T09:43:41","slug":"zamiast-zyczen","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/?p=823","title":{"rendered":"Zamiast \u017cycze\u0144"},"content":{"rendered":"<p>Zima zwariowa\u0142a na staro\u015b\u0107 i zachowuje si\u0119 jak wiosenna siksa, \u017ca\u0142o\u015bnie. Wi\u0119c \u015bwi\u0119ta bez \u015bniegu, czas si\u0119 przyzwyczaja\u0107. Cud\u00f3w nie ma i nie b\u0119dzie. Taki klimat, przynajmniej na zewn\u0105trz.<\/p>\n<p>\u015awi\u0119ty Bo\u017ce te\u017c nie pomo\u017ce. Sz\u00f3stego grudnia rzecznik praw dziecka napisa\u0142 na swoim fejsbuku: \u201eDzieci maj\u0105 prawo wierzy\u0107 w \u015awi\u0119tego Miko\u0142aja. Pom\u00f3\u017cmy zatrzyma\u0107 t\u0119 wiar\u0119 jak najd\u0142u\u017cej. Miko\u0142aj potrzebuje naszej pomocy.\u201d Ten metaforyczny wpis wywo\u0142a\u0142 w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107 przeciwnik\u00f3w z\u0142udze\u0144 i marze\u0144 nie do spe\u0142nienia. Mam wra\u017cenie, \u017ce czas \u015bwi\u0105t o\u017cywia ich jako\u015b tak szczeg\u00f3lnie: wyruszaj\u0105 na krucjaty, goni\u0105c by\u0107 mo\u017ce za czym\u015b, co sami utracili. Wygrali i tym razem, bo wpis wykasowano &#8211; ale czy to naprawd\u0119 zwyci\u0119stwo?<\/p>\n<p>Rzecznika atakowali nie tylko wojuj\u0105cy bezbo\u017cnicy i wyznawcy <em>political correctness<\/em>. W komentarzach do fejsbukowego wpisu i pod artyku\u0142ami wpis nag\u0142a\u015bniaj\u0105cymi pojawi\u0142 si\u0119 te\u017c sp\u00f3r os\u00f3b zawodowo zajmuj\u0105cych si\u0119 dzieci\u0144stwem. Spierali si\u0119, czy najm\u0142odszym nale\u017cy opowiada\u0107 o postaci, kt\u00f3ra przecie\u017c nie istnieje? Czy wolno ich ok\u0142amywa\u0107, podsuwaj\u0105c wiar\u0119 w Miko\u0142aja, wiar\u0119 w legend\u0119, w istnienie nienaukowej nierzeczywisto\u015bci?<\/p>\n<p>Pytanie godne filozof\u00f3w. Nie filozofowi do\u015bwiadczenie podsuwa odpowiedzi niejasne, dwuznaczne. I usprawiedliwiaj\u0105ce, bo k\u0142amstwo kultury &#8211; czyli zmy\u015blenie, opowie\u015b\u0107 mieszaj\u0105ca fakty i fikcje, symbolizuj\u0105ca je &#8211; to przecie\u017c odpowied\u017a na k\u0142amstwo inne, na k\u0142amstwo natury: naturalne pi\u0119kno maskuj\u0105ce przemoc, na zwierze morduj\u0105ce inne zwierze, podst\u0119pem, z ukrycia, dla zaspokojenia g\u0142odu albo morderczego instynktu. Je\u015bli wi\u0119c kultur\u0119 zredukujemy wy\u0142\u0105cznie do \u201eprawdziwo\u015bci\u201d, do realistycznego i racjonalnego, niezmy\u015blonego, to czy nie staniemy bezradni wobec tego nienasyconego zwierz\u0119cia, kt\u00f3re czeka, zamaskowane i przyczajone? Stare pytanie, wiele odpowiedzi.<\/p>\n<p>Nie filozofowi do\u015bwiadczenie wy\u015bwietla te\u017c obrazy, troch\u0119 zatarte, ale powracaj\u0105ce. Kilkuletni ch\u0142opiec w czasach, gdy Wigilia bez \u015bniegu by\u0142a czym\u015b niewyobra\u017calnym, dop\u00f3ki w ko\u0144cu nie nadesz\u0142a. Oczekiwanie, z nosem przy wilgotnej szybie, nietkni\u0119tej mrozem i jego malunkami, smutne, rozmazane, marudne. Rodzice pewnie mieli do\u015b\u0107 pyta\u0144, bo ojciec nam\u00f3wi\u0142 ch\u0142opca, by wyszed\u0142 na dw\u00f3r i tam wypatrywa\u0142 na niebie p\u0142atk\u00f3w \u015bniegu. Spadn\u0105, zapewnia\u0142, niech tylko za\u015bwieci pierwsza gwiazda.<\/p>\n<p>Podw\u00f3rko by\u0142o niewielkie, ale, nieogrodzone, otwiera\u0142o si\u0119 na wszystkie strony \u015bwiata. Wpatrywa\u0142 si\u0119 w niebo pos\u0142usznie, z nadziej\u0105, zwyci\u0119\u017con\u0105 w ko\u0144cu przez mrowienie w zdr\u0119twia\u0142ym karku. Opu\u015bci\u0142 g\u0142ow\u0119 i krajobraz wr\u00f3ci\u0142 na swoje miejsce. By\u0142o pusto i czarno. Odmarzni\u0119te skiby ledwo zieleni\u0142a wy\u0142a\u017c\u0105ca z ziemi ozimina, wygl\u0105daj\u0105ca jak sobotni zarost na twarzy ojca.<\/p>\n<p>Oczy nie mog\u0142y przyzwyczai\u0107 si\u0119 do dziwacznej o tej porze roku nago\u015bci \u015bwiata, nawet wtedy, gdy patrzy\u0142 daleko, a\u017c po jego granice. Daleko w dzieci\u0144stwie jest ca\u0142kiem bliskie, nigdy przecie\u017c nie zapuszcza\u0142 si\u0119 dalej ni\u017c do tej wielkiej gruszy, jak odludek osiad\u0142ej na miedzy dziel\u0105cej ziemi\u0119 na kawa\u0142ki wed\u0142ug niejasnego wzoru. Wyprawia\u0142 si\u0119 do niej rzadko, p\u0142osz\u0105c po drodze wrony i kuropatwy, w\u0142a\u015bciwie tylko jesieni\u0105, bo wtedy grusza nie potrafi\u0142a znie\u015b\u0107 samotno\u015bci, ulega\u0142a cierpkiej t\u0119sknocie i wabi\u0142a przes\u0142odzonymi ul\u0119ga\u0142kami, gnij\u0105cymi potem d\u0142u\u017cej ni\u017c jesie\u0144. W tamtym roku bez \u015bniegu i mrozu gni\u0142y wyj\u0105tkowo d\u0142ugo.<\/p>\n<p>Czas sp\u0142ywa\u0142 resztkami dnia i pejza\u017c te\u017c w ko\u0144cu zacz\u0105\u0142 si\u0119 rozmazywa\u0107, szarze\u0107, jakby bure chmury roztapia\u0142y si\u0119 od pr\u00f3buj\u0105cego przebi\u0107 je \u015bwiat\u0142a i powoli \u015bcieka\u0142y na ziemi\u0119. Zn\u00f3w zadar\u0142 g\u0142ow\u0119, nic, ani zachodz\u0105cego s\u0142o\u0144ca, ani pierwszej gwiazdy. I wtedy poczu\u0142, poczu\u0142, zanim dostrzeg\u0142: zimna wilgo\u0107, najpierw na czole i oczach, potem na ustach. Zawirowa\u0142y, jeden za drugim, wielkie jak p\u0142atki kwiat\u00f3w. Spada\u0142y i topi\u0142y si\u0119 w uschni\u0119tej trawie, ale by\u0142o ich coraz wi\u0119cej, i wi\u0119cej, w powietrzu i na ziemi. Pobieg\u0142, \u017ceby powiedzie\u0107 ojcu.<\/p>\n<p>Obraz, zapomniany, wr\u00f3ci\u0142 po latach. Nie pami\u0119ta\u0142 ju\u017c czemu, ale to pewnie wtedy, gdy zrozumia\u0142, jak wiele ojciec ryzykowa\u0142 swoj\u0105 obietnic\u0105 \u2013 zrozumia\u0142 i sta\u0142 si\u0119 m\u0119\u017cczyzn\u0105. Potrafi\u0142 ju\u017c wyobrazi\u0107 sobie, co by si\u0119 sta\u0142o, gdyby \u015bnieg nie spad\u0142 tamtego popo\u0142udnia, co sta\u0142o by si\u0119 z jego wiar\u0105 w ojca i w bezpieczny bieg rzeczy pod jego okiem.<\/p>\n<p>A co najwa\u017cniejsze, wyobrazi\u0142 sobie tak\u017ce, jak wygl\u0105da\u0142oby jego \u017cycie bez wiary w tamt\u0105 obietnic\u0119, nieuprawnion\u0105, bez podstaw, b\u0119d\u0105c\u0105 k\u0142amstwem, przynajmniej w pewnym sensie. W tym sensie, w jakim k\u0142amstwem nazywa\u0107 mo\u017cna sentymentaln\u0105 opowie\u015b\u0107 o starym \u015awi\u0119tym Miko\u0142aju, kt\u00f3ry przecie\u017c jest, chocia\u017c go nie ma.<\/p>\n<p>G\u0142owy do g\u00f3ry, mo\u017ce zn\u00f3w mi\u0119dzy powiekami rozpu\u015bci si\u0119 nam odrobina zimnej, bia\u0142ej wilgoci.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zima zwariowa\u0142a na staro\u015b\u0107 i zachowuje si\u0119 jak wiosenna siksa, \u017ca\u0142o\u015bnie. Wi\u0119c \u015bwi\u0119ta bez \u015bniegu, czas si\u0119 przyzwyczaja\u0107. Cud\u00f3w nie ma i nie b\u0119dzie. Taki klimat, przynajmniej na zewn\u0105trz. \u015awi\u0119ty Bo\u017ce te\u017c nie pomo\u017ce. Sz\u00f3stego grudnia rzecznik praw dziecka napisa\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-823","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bez-kategorii"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/823","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=823"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/823\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":826,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/823\/revisions\/826"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=823"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=823"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=823"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}