{"id":607,"date":"2013-11-05T11:00:40","date_gmt":"2013-11-05T09:00:40","guid":{"rendered":"http:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/?p=607"},"modified":"2013-11-05T11:00:40","modified_gmt":"2013-11-05T09:00:40","slug":"wypominki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/?p=607","title":{"rendered":"Wypominki"},"content":{"rendered":"<p>W tym roku a\u017c trzy cmentarne dni, bo do dw\u00f3ch od\u015bwi\u0119tnych i zadusznych dodany jeszcze ten z narodow\u0105 \u017ca\u0142ob\u0105. Trzy dni, trzy fragmenty wi\u0119kszej ca\u0142o\u015bci:<\/p>\n<p>LICYTACJE<\/p>\n<p>Na wiejskim cmentarzu modl\u0105cy si\u0119 ksi\u0105dz przypomina imiona zmar\u0142ych. Jeszcze nie jest ich tu tak wielu, dlatego wydaje si\u0119, \u017ce wyczyta wszystkie nazwiska. Ale to wypominki, s\u0142owo datkiem si\u0119 staje, za\u015b nieop\u0142aceni pozostan\u0105 niewypowiedziani. Odpoczywa\u0107 wi\u0119c b\u0119d\u0105 w milczeniu i spokoju.<\/p>\n<p>Jak co roku czytanie mijanych tablic nagrobnych. Z coraz wi\u0119ksz\u0105 uwag\u0105: urodzony, zmar\u0142, \u017cy\u0142 lat\u2026 Mniej wi\u0119cej. Mniej \u017cy\u0142o mniej, ni\u017c my \u017cyjemy, wi\u0119cej \u017cy\u0142o d\u0142u\u017cej, wi\u0119c to wci\u0105\u017c pocieszaj\u0105ca lektura. A\u017c do oniemienia przy kolejnym grobie, w kt\u00f3rym pochowano zmar\u0142ych przed \u0107wier\u0107wieczem ma\u0142\u017conk\u00f3w. Na bia\u0142ej kartce przyklejonej przezroczyst\u0105 ta\u015bm\u0105 do p\u0142yty z lastrika, wersalikami, \u017ceby rzuca\u0142o si\u0119 w oczy: GROBOWIEC SPRZEDAM, i numer telefonu dla chc\u0105cych pohandlowa\u0107.<\/p>\n<p>Komunikat jak memento rozpocz\u0119tego stulecia. Dwudziesty wiek by\u0142 \u017celazny, ten zdaje si\u0119 plastikowy, jak karta p\u0142atnicza.<\/p>\n<p>KOMU BIJE DZWON<\/p>\n<p>To wa\u017cny gest, bo Dzwon Zygmunt bije tylko podczas \u015bwi\u0105t ko\u015bcielnych i w najwa\u017cniejszych dla Polak\u00f3w chwilach. Decyzj\u0105 krakowskiego kardyna\u0142a \u017cegna\u0142 te\u017c Tadeusza Mazowieckiego, pierwszego niekomunistycznego premiera po upadku PRL. To pewnie ma\u0142ostkowo\u015b\u0107, ale nie mog\u0119 zapomnie\u0107, jak w latach dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105tych dla \u201eprawdziwych Polak\u00f3w\u201d, kt\u00f3rych ulubionymi narz\u0119dziami pozosta\u0142y m\u0142ot i stos, by\u0142 Mazowiecki ze swoj\u0105 niech\u0119ci\u0105 do krucjat i odwetu postaci\u0105 tak niepoj\u0119t\u0105, \u017ce mogli go sobie wyt\u0142umaczy\u0107 tylko jako \u017byda.<\/p>\n<p>Do sierot po komunizmie m\u00f3wi\u0142 wtedy Mazowiecki j\u0119zykiem prawdziwie obcym, o powinno\u015bciach i przyzwoito\u015bci, o warto\u015bciach, kt\u00f3re przezwano potem pogardliwie \u201eetosem\u201d. Wi\u0119c woleli milkliwego szamana z czarn\u0105 teczk\u0105 (nie zapominajmy: Mazowiecki przegra\u0142 nie tylko z Wa\u0142\u0119s\u0105, ale i ze Stanem Tymi\u0144skim!); do dzi\u015b wybieraj\u0105 cudotw\u00f3rc\u00f3w mniemanych, co szczerz\u0105 bia\u0142e z\u0119by w wilczych u\u015bmiechach i krawat maj\u0105 \u015blicznie zapi\u0119ty.<\/p>\n<p>Przed pogrzebem wszystkie telewizje przypomina\u0142y gest Mazowieckiego, prawie tak s\u0142awny jak gest Kozakiewicza: dwa palce w g\u00f3rze, rozczapierzone w znak victorii. To by\u0142o ostatnie zwyci\u0119stwo s\u0142abych, wkr\u00f3tce mia\u0142y nadej\u015b\u0107 czasy tych, co z cynizmu uczynili cnot\u0119, a liczb\u0119 mnog\u0105 w my\u015bleniu o dobru publicznym zamienili na liczb\u0119 bardzo pojedyncz\u0105. Pami\u0119\u0107 ma w\u0142asny porz\u0105dek: od gestu zwyci\u0119stwa lepiej zapami\u0119ta\u0142em omdlenie Mazowieckiego podczas wyg\u0142aszania expose, bo cho\u0107 wtedy nie by\u0142o jeszcze grzechem okazywanie s\u0142abo\u015bci, to dzi\u015b, w czasach pijanych od pijaru, tamto zas\u0142abni\u0119cie wydaje si\u0119 symboliczne. Znak odchodz\u0105cej w przesz\u0142o\u015b\u0107 staromodnej inteligencji, kt\u00f3ra ust\u0119powa\u0142a pola cwanym pragmatykom. W niedziel\u0119 wawelski Zygmunt\u00a0 nie tylko pierwszemu premierowi III RP wybija\u0142 podzwonne.<\/p>\n<p>Jak pisa\u0142 Jonasz Kofta, poeta i bard anachronicznej, wymieraj\u0105cej klasy: wi\u0119c nie pytaj komu bije dzwon, bije on tobie.<\/p>\n<p>SP\u00d3\u0179NIONE ODEJ\u015aCIE LATA<\/p>\n<p>Jeszcze niby ciep\u0142o, ale to ju\u017c listopad, po zn\u00f3w przedwczesnych przymrozkach o\u0142ysia\u0142y drzewa. Dawno nies\u0142yszany deszcz szura o dach ganku jak odgaduj\u0105ca jesie\u0144 mysz, wyleczona z l\u0119ku wysoko\u015bci. Zieleni\u0105 si\u0119 sikorki, popiskuj\u0105 odnalaz\u0142szy orzechy w roz\u0142upanych skorupkach, wisz\u0105ce w plastikowej siatce od ostatnich mroz\u00f3w zapomnianego przedwio\u015bnia. Popo\u0142udnie te\u017c dzi\u015b przed czasem, s\u0142o\u0144ce nie wy\u015bciubia si\u0119 ju\u017c ani na chwil\u0119 spoza gruba\u015bnych chmur. Dmucha ch\u0142odem i zmierzchem, \u015bwiat pozazdro\u015bci\u0142 czarnemu psu przy moich stopach i drzemie.<\/p>\n<p>Za lasem czai si\u0119 jak co roku zima, \u015bwierki przyprawiaj\u0105c o dr\u017cenie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W tym roku a\u017c trzy cmentarne dni, bo do dw\u00f3ch od\u015bwi\u0119tnych i zadusznych dodany jeszcze ten z narodow\u0105 \u017ca\u0142ob\u0105. Trzy dni, trzy fragmenty wi\u0119kszej ca\u0142o\u015bci: LICYTACJE Na wiejskim cmentarzu modl\u0105cy si\u0119 ksi\u0105dz przypomina imiona zmar\u0142ych. Jeszcze nie jest ich tu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[196,195,199,197,198],"class_list":["post-607","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bez-kategorii","tag-dzwon-zygmunt","tag-tadeusz-mazowiecki","tag-victoria","tag-wypominki","tag-zaduszki"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/607","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=607"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/607\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":611,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/607\/revisions\/611"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=607"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=607"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=607"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}