{"id":526,"date":"2013-06-20T13:34:56","date_gmt":"2013-06-20T11:34:56","guid":{"rendered":"http:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/?p=526"},"modified":"2013-06-20T13:34:56","modified_gmt":"2013-06-20T11:34:56","slug":"smutek-pomnikow-czyli-pocztowka-z-r","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/?p=526","title":{"rendered":"Smutek pomnik\u00f3w, czyli poczt\u00f3wka z R."},"content":{"rendered":"<p>Widok\u00f3wka z R. to nie landszaft z natury, ani malownicze ruiny zgarbione pod ci\u0119\u017carem historii, ani nawet postindustrialna betonowa pustynia. Obraz R. jest nieostry, rozmazany, tym bardziej, \u017ce miasto nie ma szcz\u0119\u015bcia do medi\u00f3w. Je\u017celi ju\u017c si\u0119 w nich pojawia, to albo jako czarna dziura z popularnych seriali i kabaretowych dowcip\u00f3w, albo bastion jakiej\u015b ideologii. Jedni mieszka\u0144cy R. odwracaj\u0105 si\u0119 wi\u0119c od tego wszystkiego, co za miejskimi rogatkami i wpadaj\u0105 w autarkiczn\u0105 \u015bpi\u0105czk\u0119, inni powtarzaj\u0105 stary dowcip, \u017ce najwi\u0119ksz\u0105 zalet\u0105 R. jest istnienie dworca kolejowego, bo mo\u017cna st\u0105d wyjecha\u0107 na zawsze.<\/p>\n<p>Czasami jednak to do R. wpadaj\u0105 wa\u017cni i znani, nad\u0119ci jak rewizorzy. Wpadaj\u0105 na chwil\u0119, z szumem i p\u0119dem, g\u0142o\u015bni niczym bojowe wozy na poligonie. Wytyczaj\u0105 fronty, rozstawiaj\u0105 swe armie, bombarduj\u0105 wrog\u00f3w i pouczaj\u0105 maluczkich, a potem jad\u0105 dalej, pozostawiaj\u0105c rozdziawione g\u0119by w po\u0142owie okrzyku, zdr\u0119twia\u0142e od zaciskania w pi\u0119\u015b\u0107 palce i t\u0119sknot\u0119 za czym\u015b wielkim, nieuchwytnym, co pojawi si\u0119 znowu, pewnie w nast\u0119pnej kampanii. Wojennej, wyborczej. Taki wida\u0107 los prowincji, przez kt\u00f3r\u0105 sprawy wielkiego \u015bwiata przetaczaj\u0105 si\u0119 niczym wojenne pu\u0142ki. A gdy si\u0119 tak \u017cyje na skrzy\u017cowaniu wa\u017cnych dr\u00f3g, nie pozostaje nic innego jak albo zabra\u0107 si\u0119 z pod\u0105\u017caj\u0105cymi na wojn\u0119, albo zosta\u0107 i \u017cmudnie liczy\u0107 straty: utracone z\u0142udzenia i marzenia.<\/p>\n<p>Po tych historycznych przemarszach pozostaj\u0105 wspomnienia. I pomniki. Chwal\u0105 zwyci\u0119zc\u00f3w lub przegranych, kt\u00f3rzy czasem zamieniaj\u0105 si\u0119 rolami. Wtedy pomniki bywaj\u0105 burzone, jak ten wdzi\u0119czno\u015bci sowieckim wyzwolicielom Radomia, kt\u00f3ry przez dziesi\u0119ciolecia sta\u0142 na jednym z g\u0142\u00f3wnych plac\u00f3w miasta. By\u0142 dosy\u0107 typowy, bo zdobywcy maj\u0105 sk\u0142onno\u015b\u0107 do fallicznej symboliki, do pr\u0119\u017cenia si\u0119 ku g\u00f3rze kolumnami i obeliskami. Kiedy ich czas mija, wtedy lud kolumny w gruz obala, cho\u0107by nie wiem jak zbrojone by\u0142y i cho\u0107by si\u0119 ju\u017c do nich nie wiem jak przyzwyczai\u0142.<\/p>\n<p>Gdy na Placu Zwyci\u0119stwa w R. burzono obelisk wyzwolicieli, co okazali si\u0119 okupantami, by\u0142em w\u015br\u00f3d tych, kt\u00f3rzy proponowali, by go zostawi\u0107, z nowym opisem, nadaj\u0105cym prawdziwy sens zabytkowi socrealistycznej \u0142\u017ceprawdy. Ku przestrodze, dla przypomnienia, \u017ce nikt nam niczego nie da za darmo, \u017ce broni\u0107 i budowa\u0107 musimy sami, \u017ce k\u0142amstwo nie jest zwyci\u0119skie &#8230; To wymaga\u0142oby jednak wysi\u0142ku wi\u0119kszego ni\u017c praca buldo\u017cera. Napisa\u0142em wtedy, \u017ce dziura po socrealistycznym k\u0142amstwie pozostanie na kolejne \u0107wier\u0107 wieku. Pozosta\u0142a, tylko plac przesta\u0142 by\u0107 zwyci\u0119stwa, a sta\u0142 si\u0119 jagiello\u0144ski, na pami\u0105tk\u0119 kr\u00f3tkiego momentu Kazimierzowskiej prawie sto\u0142eczno\u015bci.<\/p>\n<p>Plac opr\u00f3cz zmiany nazwy prawie si\u0119 nie zmieni\u0142, cho\u0107 prosi si\u0119 o remont, widocznie za s\u0142abo. Rekonstrukcji nie doczeka\u0142a si\u0119 te\u017c pokawa\u0142kowana to\u017csamo\u015b\u0107 miasta. Nie zape\u0142nili\u015bmy miejsca po fa\u0142szywej zadekretowanej wdzi\u0119czno\u015bci, nie znale\u017ali\u015bmy nowych bohater\u00f3w, w\u0142asnego znaku, kt\u00f3ry by m\u00f3wi\u0142 o nas co\u015b istotnego. W ten pustawy fragment przestrzeni publicznej wcisn\u0105\u0142 nam si\u0119 wi\u0119c z\u0142oty cielec handlowej galerii, kt\u00f3ra architektoniczn\u0105 urod\u0105 konkurowa\u0107 mo\u017ce ze s\u0142ynnym wi\u0119zieniem na Koziej G\u00f3rze. Znak siermi\u0119\u017cnego kapitalizmu. Tu w R. nie mniej siermi\u0119\u017cnego od realnego socjalizmu, cho\u0107 oczywi\u015bcie siermi\u0119\u017cnego inaczej.<\/p>\n<p>A histori\u0119 i to\u017csamo\u015b\u0107 R. m\u00f3g\u0142by symbolizowa\u0107 przecie\u017c inny pomnik: niepokornych, co w imi\u0119 godno\u015bci (nawet je\u015bli nie bardzo wiedzieli, \u017ce takie s\u0142owo istnieje) zbuntowali si\u0119 wtedy, gdy jeszcze odwaga nie by\u0142a tania, a za sprzeciw przeciwko rz\u0105dz\u0105cym grozi\u0142y kary ci\u0119\u017csze ni\u017c sejmowa dieta w opozycyjnej \u0142awie czy zwi\u0105zkowa pensja kilkakrotnie wy\u017csza od przeci\u0119tnej. Pomnika Czerwca \u201976 nie doczekali\u015bmy si\u0119 w R. do dzisiaj, kamie\u0144 w\u0119gielny nie sta\u0142 si\u0119 zacz\u0105tkiem czegokolwiek &#8211; zapowied\u017a porzucona i zapomniana jak wiele innych. I tak ju\u017c chyba pozostanie, bo obok postumentu, w kt\u00f3ry kamie\u0144 pod pomnik wbudowano, postawiono co\u015b na kszta\u0142t tablic moj\u017ceszowych, kt\u00f3re upami\u0119tniaj\u0105 modlitw\u0119 Jana Paw\u0142\u0105 II w tym w\u0142a\u015bnie miejscu. Wi\u0119c pewnie ci\u0119\u017ckiego od \u015bwi\u0119to\u015bci kamienia nikt ju\u017c nie ruszy. Zreszt\u0105 ludzi przy nim gromadzi si\u0119 w kolejne rocznice coraz mniej i gdyby nie sta\u0142 tu\u017c przy jednym z g\u0142\u00f3wnych skrzy\u017cowa\u0144 w mie\u015bcie, to na kolejne obchody nie trzeba by nawet zatrzymywa\u0107 ruchu.<\/p>\n<p>W R. na ods\u0142oni\u0119ciu pomnika pa\u0144stwa Kaczy\u0144skich t\u0142umy by\u0142y. Na modlitwie nie poprzestano. Biskup pomocniczy (komu, na Boga!) z kunsztem rapera rymowa\u0142 mi\u0142osne wyznania ze s\u0142owami nienawi\u015bci. Niebo raz grzmia\u0142o i b\u0142yska\u0142o, raz pali\u0142o tropikalnym s\u0142o\u0144cem, za ka\u017cdym razem otwieraj\u0105c perspektyw\u0119 dla domoros\u0142ych mistyk\u00f3w. Biednych (w znaczeniu z Dostojewskiego) ludzi chlasta\u0142y \u00a0strugi deszczu i oskar\u017cycielskie inwokacje. Tr\u0105by niebieskie uparcie jednak milcza\u0142y, nie opowiadaj\u0105c si\u0119 po \u017cadnej ze stron. Ten pomnik powinien \u0142\u0105czy\u0107, a nie dzieli\u0107 \u2013 powtarza\u0142 polityk, zgrabnie upychaj\u0105c przeciwnik\u00f3w na \u0142awie oskar\u017conych w trybunale historii. Histerii nie by\u0142o, trudno j\u0105 re\u017cyserowa\u0107.<\/p>\n<p>Pomniki w R., a pewnie i gdzie indziej, przestrzegaj\u0105 przed systemem i przed polityk\u0105, kt\u00f3rej wsp\u00f3\u0142czesne wydanie zawsze ko\u0144czy si\u0119 kl\u0119sk\u0105 osoby, indywidualnej biografii. Na cokole, podtrzymuj\u0105cym serdeczn\u0105 wobec siebie par\u0119, nieszcz\u0119\u015bliwie zaplatan\u0105 w polityk\u0119, a po \u015bmierci s\u0142u\u017c\u0105c\u0105 jako emblemat w polityce historycznej, umieszczono napis: DLA CIEBIE POLSKO. Romantyczny martyrologiczny refren, przekle\u0144stwo naszej historii. Patrz\u0119 na zbr\u0105zowia\u0142e twarze, kt\u00f3re tw\u00f3rca pomnika nie wiedzie\u0107 czemu wyrze\u017abi\u0142 brzydszymi ni\u017c w rzeczywisto\u015bci, i my\u015bl\u0119 sobie, \u017ce oni jednak woleliby \u017cy\u0107. Pewnie i dla Polski, na pewno dla siebie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Widok\u00f3wka z R. to nie landszaft z natury, ani malownicze ruiny zgarbione pod ci\u0119\u017carem historii, ani nawet postindustrialna betonowa pustynia. Obraz R. jest nieostry, rozmazany, tym bardziej, \u017ce miasto nie ma szcz\u0119\u015bcia do medi\u00f3w. Je\u017celi ju\u017c si\u0119 w nich pojawia, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-526","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bez-kategorii"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/526","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=526"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/526\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":531,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/526\/revisions\/531"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=526"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=526"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=526"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}