{"id":5,"date":"2010-12-01T10:38:00","date_gmt":"2010-12-01T10:38:00","guid":{"rendered":"http:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/?p=5"},"modified":"2011-05-01T16:57:20","modified_gmt":"2011-05-01T16:57:20","slug":"ja-prowincjusz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/?p=5","title":{"rendered":"Ja, Prowincjusz"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/wp-content\/uploads\/2010\/12\/blog_muzeumgombrowicza.jpg\" alt=\"\" title=\"Muzeum Witolda Gombrowicza\" width=\"443\" height=\"300\"  class=\"alignnone size-full wp-image-7\" srcset=\"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/wp-content\/uploads\/2010\/12\/blog_muzeumgombrowicza.jpg 443w, https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/wp-content\/uploads\/2010\/12\/blog_muzeumgombrowicza-300x203.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 443px) 100vw, 443px\" \/><\/p>\n<p>Dlaczego Gombrowicz, dlaczego prowincja? Powinienem wyja\u015bni\u0107 tytu\u0142 tych zapisk\u00f3w, czynionych w formie bloga, czyli \u2013 gdyby zdarzy\u0142a si\u0119 liter\u00f3wka, co podczas pisania w Internecie nierzadkie \u2013 boga wirtualnej komunikacji, w formie wygodnej, niezobowi\u0105zuj\u0105cej. Cho\u0107 nie jest pewne, \u017ce takie formy istniej\u0105 w realu.<\/p>\n<p>     Wi\u0119c kwestia tytu\u0142u. Dlaczego Gombrowicz w tytule zapisk\u00f3w, co towarzyszy\u0107 maj\u0105 \u017cyciu pierwszego na \u015bwiecie muzeum pisarza, wyja\u015bnia\u0107 nie trzeba. Ale dlaczego prowincja? Przecie\u017c nie z oczywistej przyczyny, \u017ce muzeum powsta\u0142o 100 kilometr\u00f3w od Pa\u0142acu Kultury i 200 od Wawelu i Ska\u0142ki, gdzie innym wieszczom spoczywa\u0107, nie Gombrowi; powsta\u0142o zreszt\u0105 troch\u0119 z przypadku, ze zbiegu okoliczno\u015bci i motyw\u00f3w \u2013 z czyjego\u015b marzenia, z czyjego\u015b kaprysu, z czyjego\u015b zami\u0142owania do \u201epozostawiania po sobie\u201d i z czyjego\u015b uporu. Powsta\u0142o, co tu du\u017co m\u00f3wi\u0107, na bliskiej, ale g\u0142\u0119bokiej prowincji. G\u0142\u0119bokiej nie tylko, nie tyle nawet w sensie geograficznym, ile w sensie literackim i antropologicznym.  G\u0142\u0119bokiej nie znaczy g\u0142uchej, bo jak zauwa\u017cy\u0142 antropolog Czes\u0142aw Robotycki, dzisiaj prowincja nie jest odci\u0119ta od informacji, uczestniczy w komunikacji globalnej wed\u0142ug tych samych powszechnych zasad (\u2026). Wszyscy kreujemy zmityzowane, wyobra\u017cone rzeczywisto\u015bci, jedni na prowincji, inni o prowincji. Taka jest dola wsp\u00f3\u0142czesnej humanistyki.<\/p>\n<p>     Wsp\u00f3\u0142czesna humanistyka tak te\u017c czyta dzi\u015b Gombrowicza. Goszcz\u0105cy niedawno we Wsoli Jean-Pierre Salgas odwraca w swojej s\u0142ynnej ksi\u0105\u017cce rutynowy kierunek my\u015blenia o Gombrowiczowskim prowincjonalizmie. Gombrowicz na samym wst\u0119pie swojej emigracji chcia\u0142 z polskiego i argenty\u0144skiego prowincjonalizmu uczyni\u0107 narz\u0119dzie (klucz? wytrych? \u0142om?) otwieraj\u0105ce drzwi do \u015bwiata, do jego centrum. Ale  \u2013 jak rzecz podsumowuje Jerzy Jarz\u0119bski w naszej ksi\u0105\u017cce wydanej na otwarcie MWG \u2013  w uj\u0119ciu Salgasa  punkt doj\u015bcia Gombrowicza to  rozszerzenie polskiej prowincjonalno\u015bci po kra\u0144ce Ziemi. W ten spos\u00f3b emigracja i prowincjonalizm jako (\u2026) \u201ewielka ucieczka\u201d od centrum ku marginesom staje si\u0119, tak jak te\u017c by\u0142o w historii Gombrowiczowego pisarstwa, \u201ewielkim powrotem\u201d &#8211; do kraju i do \u015bwiata zarazem. A wszystko to rymuje si\u0119 z narastaj\u0105c\u0105 od lat prowincjonalizacj\u0105 dawnych centr\u00f3w kultury, takich jak Pary\u017c, co zauwa\u017ca nie tylko Salgas, ale co dostrzega\u0142 (prowokacyjnie i nieco na wyrost) sam Gombrowicz.<\/p>\n<p>     Rymuje si\u0119 to tak\u017ce z tym, jak S\u0142awomir Mro\u017cek charakteryzowa\u0142 prowincj\u0119: Naoczno\u015b\u0107 zwi\u0105zk\u00f3w mi\u0119dzy lud\u017ami. Blisko\u015b\u0107. Jest si\u0119 w \u015brodku, poniewa\u017c prowincja sama jest \u015brodkiem, tylko \u015brodkiem, prowincja nie ma peryferii. I nie mo\u017cna by\u0107 gdzie indziej, jak tylko w \u015brodku. Chc\u0105c nie chc\u0105c. Tak jak my tutaj, we Wsoli, w muzeum, w \u015brodku, bardziej chc\u0105c ni\u017c nie chc\u0105c. \u201eA jednocze\u015bnie: My tu, a tam Wielki \u015awiat. Gdzie? Wsz\u0119dzie tam, gdzie nie my. Gdzie nie tutaj. W ka\u017cdym razie daleko. Tak daleko, \u017ce mo\u017cna tylko t\u0119skni\u0107. Mi\u0119dzy tutaj  a tam nie ma przej\u015bcia ni l\u0105dem, ni wod\u0105, ni powietrzem. Mimo, \u017ce tam istnieje, jest. Oni z Metropolii mog\u0105 nas czasem odwiedzi\u0107. Tak anio\u0142owie odwiedzaj\u0105 nas, biednych ludzi. Ale my?\u201d Tyle Mro\u017cek, kt\u00f3ry zaraz pociesza nas, \u017ce te zdania, z kt\u00f3rymi tak si\u0119 uto\u017csamili\u015bmy, nie s\u0105 opisem kompleksu prowincjusza, ale t\u0119sknoty za \u201e\u017cyciem, kt\u00f3re jest gdzie indziej\u201d. T\u0119sknoty, z kt\u00f3rej wywodzi si\u0119 wszelka tw\u00f3rczo\u015b\u0107, o czym  za\u015bwiadczaj\u0105 i Mro\u017cek, i Gombrowicz, i wielu, wielu innych.<\/p>\n<p>    W tym sensie ka\u017cdy cz\u0142owiek, z prowincji  czy nie, jest prowincj\u0105. Obszar ka\u017cdej pojedynczej \u015bwiadomo\u015bci jest prowincj\u0105. Gdziekolwiek by si\u0119 cz\u0142owiek znalaz\u0142, zawsze nosi ze sob\u0105 granice swego powiatu. Nawet w Metropolii nikt nie ogarnie sob\u0105 Metropolii. Zawsze tylko \u00f3w obszar zamkni\u0119ty, m\u00f3j. To  Mro\u017cek. I Gombrowicz: poniedzia\u0142ek \u2013 ja, wtorek \u2013 ja, \u015broda \u2013 ja\u2026<\/p>\n<p>     To wszystko, warto przypomnie\u0107, dotyczy ludzi i miejsc tw\u00f3rczych. Zapraszamy do Wsoli, do Prowincji Gombrowicz. Ostrzegam: b\u0119dziecie potem t\u0119skni\u0107.<\/p>\n<p>Tomasz Tyczy\u0144ski<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dlaczego Gombrowicz, dlaczego prowincja? Powinienem wyja\u015bni\u0107 tytu\u0142 tych zapisk\u00f3w, czynionych w formie bloga, czyli \u2013 gdyby zdarzy\u0142a si\u0119 liter\u00f3wka, co podczas pisania w Internecie nierzadkie \u2013 boga wirtualnej komunikacji, w formie wygodnej, niezobowi\u0105zuj\u0105cej. Cho\u0107 nie jest pewne, \u017ce takie formy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-5","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bez-kategorii"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=5"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5\/revisions\/8"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=5"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=5"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=5"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}