{"id":1056,"date":"2020-01-22T12:58:55","date_gmt":"2020-01-22T10:58:55","guid":{"rendered":"http:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/?p=1056"},"modified":"2020-01-22T12:58:55","modified_gmt":"2020-01-22T10:58:55","slug":"niewyzyskane","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/?p=1056","title":{"rendered":"NIEWYZYSKANE"},"content":{"rendered":"<p><em>Taki pomys\u0142 na opowie\u015b\u0107, niech b\u0119dzie, \u017ce na cze\u015b\u0107 babki. Dziadk\u00f3w nie zna\u0142. Ani tego jednego, co warto, bo by\u0142 dobrym cz\u0142owiekiem, ale umar\u0142, zanim wnuk mu si\u0119 urodzi\u0142. Ani tamtych dw\u00f3ch, co gdzie\u015b tam \u017cyli, ale zna\u0107 ich nie by\u0142o warto, cho\u0107 w opowie\u015bci musz\u0105 si\u0119 kiedy\u015b pojawi\u0107. Pewnie si\u0119 pojawia, ale na razie taki pomys\u0142:<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Na swoje sze\u015b\u0107dziesi\u0105te urodziny postanowi\u0142 wybra\u0107 si\u0119 w podr\u00f3\u017c sentymentaln\u0105, na Ziemie zwane niegdy\u015b Odzyskanymi, a potem wyzyskanymi, ju\u017c z ma\u0142ej litery, cho\u0107 z wielkiej krzywdy. W ni\u0105, w krzywd\u0119, by\u0142y te ziemie urodzajne bardziej mo\u017ce ni\u017c w zbo\u017ca, kt\u00f3re ros\u0142y tu wielkie jak nigdzie, g\u0119ste jak chaszcze.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>To mia\u0142a by\u0107 podr\u00f3\u017c w czas przesz\u0142y dokonany, ale jeszcze \u00a0nieopowiedziany, przynajmniej przez niego. Nie powinien w ni\u0105 wyrusza\u0107, ostrzega\u0142a go rodzinna przestroga jak przekle\u0144stwo: tylko nigdzie nie jed\u017a. \u017badna podr\u00f3\u017c w tej rodzinie nie ko\u0144czy\u0142a si\u0119 dobrze, mo\u017ce dlatego, \u017ce ka\u017cda by\u0142a ucieczk\u0105.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Z tymi ziemiami na zachodzie, na kt\u00f3re szlakiem Wielkiej Nied\u017awiedzicy w\u0119drowali osadnicy &#8211; tak ich wtedy nazywano, \u00a0jakby tam przed nimi nie by\u0142o cywilizacji starszej i wy\u017cszej, czego w\u00f3wczas oczywi\u015bcie nie mo\u017cna by\u0142o g\u0142o\u015bno przyznawa\u0107, nawet je\u015bli naprawd\u0119 zadziwia\u0142a tych przep\u0119dzonych ze wschodu na miejsce innych pop\u0119dzonych dalej, a nawet tych, co przyje\u017cd\u017cali tu z centralnego kraju, wygnani nie polityk\u0105 ani histori\u0105, tylko bied\u0105 i ciekawo\u015bci\u0105 lepszego \u017cycia &#8211; wi\u0119c z t\u0105 ziemi\u0105 odebran\u0105 jednym i obiecan\u0105 innym, na wieczne nieoddanie, wi\u0105za\u0142a go rodzinna historia o niewykorzystanej szansie. Barwna jak western, ale z gatunku tych mrocznych.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ta historia by\u0142a rodzinna, ale i jako\u015b uniwersalna, bo w tym kraju po wielekro\u0107 r\u017cni\u0119tym przez histori\u0119 i opowiadaj\u0105cych j\u0105 zwyci\u0119zc\u00f3w wszyscy \u017cyli nie na swoim miejscu, nie na swoim kawa\u0142ku ziemi. To w\u0142a\u015bnie \u0142\u0105czy\u0142o ich bardziej ni\u017c mowa i przynale\u017cno\u015b\u0107. Kraj w ruchu, gdzie nawet miedze i groby nie by\u0142y na zawsze.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Te ziemie odzyskane, wyzyskane, utracone, zabrane, kresy nagle odwr\u00f3cone twarz\u0105 do odchodz\u0105cego s\u0142o\u0144ca, przeniesione o p\u00f3\u0142 tysi\u0105ca kilometr\u00f3w na zach\u00f3d. A w centrum? Tu przecie\u017c nie inaczej, te\u017c przecie\u017c pola odbierane, tracone, zadeptywane, dzielone przez dzietno\u015b\u0107, o kt\u00f3r\u0105 dzi\u015b lament, \u017ce jej nie ma i wtedy lament, \u017ce jest i jak tu wykarmi\u0107 tyle g\u0105b, gdy si\u0142y u kresu, utracone, nieodzyskane. A jeszcze co jaki\u015b czas armie, tocz\u0105ce si\u0119 i depcz\u0105ce to centrum, t\u0119dy im zawsze po drodze, rozje\u017cd\u017ca\u0107 b\u0142oto i drogi.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>W t\u0119 i nazad, jak ci\u0119\u017cki w\u00f3z w\u0119glarza, a potem cementowozy, a\u017c w ko\u0144cu pewnej nocy wozy bojowe, z odsiecz\u0105 do s\u0105siad\u00f3w, zawsze \u0142atwiej porz\u0105dk\u00f3w pilnowa\u0107 za p\u0142otem, na cudzym podw\u00f3rku.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wi\u0119c i tam, na ziemiach pozyskanych, i tu, w centrum, w samym \u015brodku ruchomego kraju, ten sam l\u0119k, \u017ce przyjd\u0105, odbior\u0105, Niemcy, \u017bydzi, ko\u0142cho\u017anicy- bolszewicy, Ukrai\u0144cy z akcji Wis\u0142a, banderowcy z Majdanu. Tylko Czech\u00f3w nikt si\u0119 nie boi, zapomniane ju\u017c Zaolzie, \u015bmieszne przy tym, co sta\u0142o si\u0119 p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>I tak przez dziesi\u0119ciolecia, niby sami tu swoi, obcy poszli z dymem albo za wod\u0119, a nar\u00f3d mimo to niesw\u00f3j jaki\u015b, z obaw\u0105 spogl\u0105daj\u0105cy za okno, na drog\u0119, w przysz\u0142o\u015b\u0107. I nie ma zmi\u0142uj, dla nikogo, nawet dla tych centralnych nieruchawych, bo jednak wszyscy\u015bmy jako\u015b zmiksowani, wymigrowani, \u017cyj\u0105cy nie na swoim miejscu, lecz na cudzym, nie u siebie, cho\u0107 u siebie, nawet jak pi\u0119knie w nowym bloku sp\u00f3\u0142dzielczym, to przecie\u017c stoj\u0105cym na polu komu\u015b zabranym za bezcen, a nawet jak i za pieni\u0105dze, to bez zgody, z wyw\u0142aszczenia, wi\u0119c si\u0142\u0105.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dlatego mo\u017ce i on postanowi\u0142 w ko\u0144cu si\u0119 ruszy\u0107, nie lubi\u0142, ale co\u015b go gna\u0142o, wi\u0119c postanowi\u0142 pojecha\u0107 za opowie\u015bci\u0105, kt\u00f3r\u0105 od dawna pr\u00f3bowa\u0142 posk\u0142ada\u0107. Zna\u0142 jedynie jej fragmenty, zainteresowa\u0142a go zbyt p\u00f3\u017ano, by pytania doczeka\u0142y si\u0119 pe\u0142nych odpowiedzi. Zbiera\u0142 wi\u0119c strz\u0119py, od\u0142amki, ob\u0142omki, i teraz chcia\u0142 je zawie\u017a\u0107 do tamtych miejsc, przymierzy\u0107, czy pasuj\u0105, por\u00f3wna\u0107 z kilkoma fotografiami, kt\u00f3re zosta\u0142y, g\u0142\u00f3wnie cmentarnymi. Nie wiedzia\u0142, czy znajdzie jakie\u015b \u015blady ani czego ma szuka\u0107. Przesz\u0142o\u015b\u0107 przecie\u017c zaciera tropy i zabija \u015bwiadk\u00f3w.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Tu, ko\u0142o kciuka, mam jeszcze blizn\u0119, od siekiery &#8211; pokazywa\u0142a matka, chyba zadowolona, \u017ce on zagl\u0105da tak daleko w ty\u0142. &#8211; To by\u0142o w B., pr\u00f3bowa\u0142am nar\u0105ba\u0107 drewna, mamusia by\u0142a w pracy, a ja mia\u0142am rozpali\u0107 pod kuchni\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, nie, umia\u0142am, by\u0142am ju\u017c ca\u0142kiem du\u017ca, w drugiej klasie. Musia\u0142am, przecie\u017c byli\u015bmy wtedy sami, we tr\u00f3jk\u0119, tamtego ju\u017c nie by\u0142o, uciekli\u015bmy od niego, w\u0142a\u015bnie do B., wtedy nas nie szuka\u0142 przez jaki\u015b czas. &#8211;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&#8211; Blizna zosta\u0142a, zobacz, ale te siniaki, kt\u00f3re mi zrobi\u0142 wcze\u015bniej, jeszcze w W., na ca\u0142ych plecach, poznika\u0142y szybko. Jak na psie, ale ja mu je zapami\u0119ta\u0142am, bo bi\u0142 te\u017c jak psa \u2013 opowiada,\u00a0 jakby to by\u0142o wczoraj albo przed miesi\u0105cem. \u2013 Dlatego potem ju\u017c nie by\u0142o \u017cycia, z nim, cho\u0107 mamusia mu jeszcze wybacza\u0142a, ja nie mog\u0142am, tamtego male\u0144stwa nie mog\u0142am. A ona mog\u0142a, s\u0142aba by\u0142a, cho\u0107 silna, wtedy jednak tego nie rozumia\u0142am, potem dopiero w ko\u0144cu zacz\u0119\u0142a mnie s\u0142ucha\u0107 i na pogrzeb chocia\u017c nie pojecha\u0142a.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>S\u0142ucha\u0142 tych opowie\u015bci, uk\u0142ada\u0142 szczeg\u00f3\u0142y w narracj\u0119, ale czasem przestawa\u0142 notowa\u0107, s\u0142owa robi\u0142y si\u0119 za ciasne albo puste, nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 nadziwi\u0107, \u017ce po takim pocz\u0105tku \u017cycia matka, urodzona cztery miesi\u0105ce przed wojn\u0105, potrafi\u0142a normalnie \u017cy\u0107 i jeszcze si\u0119 u\u015bmiecha\u0107. Wi\u0119c to, co mia\u0142 napisa\u0107, musia\u0142o by\u0107 te\u017c opowie\u015bci\u0105 o sile \u017cycia, mimo wszystko.<\/p>\n<p>Bo opowiada\u0142a o odleg\u0142ym jak drugi brzeg dzieci\u0144stwie i o tych ziemiach odzyskanych i porzuconych jak o raju utraconym, cho\u0107 przecie\u017c \u00a0tyle w nim by\u0142o diab\u0142\u00f3w, co i anio\u0142\u00f3w. A mo\u017ce nawet tych pierwszych wi\u0119cej. Ale czas by\u0142 przecie\u017c taki, ledwie powojenny i z\u0142o miesza\u0142o si\u0119 z dobrem bardziej ni\u017c kiedykolwiek.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wi\u0119c to, o czym chcia\u0142by napisa\u0107, wreszcie opowiedzie\u0107, to geografia i historia garbowane na sk\u00f3rze. Nic z tego nie mija, uk\u0142ada si\u0119 tylko warstwami w pami\u0119ci, przygniata j\u0105, toksyczny odpad, kt\u00f3ry mo\u017ce aktywowa\u0107 swoje trucizny w ka\u017cdym momencie. Mia\u0142 nadziej\u0119, \u017ce mo\u017ce zapisuj\u0105c t\u0119 pami\u0119\u0107, znajdzie na ni\u0105 antidotum.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Na razie pojedzie i zobaczy. Si\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Taki pomys\u0142 na opowie\u015b\u0107, niech b\u0119dzie, \u017ce na cze\u015b\u0107 babki. Dziadk\u00f3w nie zna\u0142. Ani tego jednego, co warto, bo by\u0142 dobrym cz\u0142owiekiem, ale umar\u0142, zanim wnuk mu si\u0119 urodzi\u0142. Ani tamtych dw\u00f3ch, co gdzie\u015b tam \u017cyli, ale zna\u0107 ich nie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-1056","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bez-kategorii"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1056","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1056"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1056\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1057,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1056\/revisions\/1057"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1056"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1056"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/tyczynski.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1056"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}